piątek, 4 września 2015

Prolog

 Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, tzn. niedawno w parku na Zatorzu, żyła sobie piękna, czarnowłosa dziewczyna o imieniu Natalia. Pewnego razu, jej matka Svietuana kupiła jej w lumpeksie biały płaszczyk, który ważył niecałe 0,5 kg. Natalii bardzo spodobał się prezent, ponieważ od zawsze lubiła białe rzeczy, szczególnie na swojej twarzy. Ach tak, zapomniałam wspomnieć... Natalia od kilku lat pracuje jako prostytutka w pobliskich lasach. Jest to jedno z jej ulubionych zajęć. Jak dotąd nikomu nie pochwaliła się swoim zawodem. Nikomu prócz swoich najlepszych kolegów : Julkowi i Patrykowi. Mieszkała niedaleko miasta Murong. Była bardzo szczęśliwa, dopóki nie trafiła na klienta swojej koleżanki po fachu - Florentyny...

 Nie kopiować, chociaż i tak by nikt nie chciał.

1 komentarz: