niedziela, 27 września 2015

Rozdział 2

 Na tym blogu znajdują się tylko opowiadania +18, ale pewnie i tak masz na to wywalone gimbusie.

   Natalka długo przygotowywała się do zmiany miejsca pracy. Nie lubiła zmian, ale w końcu trzeba było wkroczyć na wyższe sfery. Poinformowała o zmianie miejsca klientów podczas ich wizyt. Nie byli z tego zbyt zadowoleni, gdyż zmiana miejsca oznaczała wyższe stawki za usługi, ale biorąc pod uwagę umiejętności pani Putin wszyscy się z tym pogodzili.
Florentyna, rywalka Natalki nie chciała być gorsza. Też planowała przeniesienie się do lepszych, częściej odwiedzanych lasów. Pragnęła zemsty za odebranie jej Pedalątka. To był jej klient i nikt nie miał prawa jej go zabierać. Była porządnie wkurzona. 
Natalcia postanowiła zbadać nowe miejsce. Bardzo jej się tu podobało. Było słonecznie i ciepło. Idealne miejsce dla prostytutek. Nie minęła godzina a już przyszedł do niej nowy klient. Nowa stawka była pięć razy większa od starej. Jednak jej to nadal nie zadowalało. Ciągle chciała więcej. Ale wiedziała, że więcej już się nie da. Postanowiła się z tym pogodzić. I tak dość godziwie zarabiała.

środa, 9 września 2015

Rozdział 1

      OPOWIADANIE 18+ 
NIE PONOSIMY ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA OSOBY NIEPEŁNOLETNIE CZYTAJĄCE BLOGA

 W tym przepięknym dniu Natalia Putin zyskała nowego klienta, a mianowicie Kazimierza Pedała. Jej rywalka Florentyna wpadła we wściekłość z powodu mniejszych zarobków, ponieważ Kaziu (potocznie zwany Pedalątkiem) był kiedyś jej klientem. Florcia gotowa zemścić się w każdy możliwy sposób, nasłała swych wiernych klientów na Natalkę, która w wyniku pobicia trafiła do szpitala.W głębi swojej prostytuczej duszy pragnęła zemsty dla swojego oprawcy.
Leżąc w szpitalu rozważała rzucenie pracy, ale rozmyśliła się z racji tego, iż za bardzo ją do tego ciągnęło. Odrzuciła tą myśl, jak najdalej swojego małego serduszka. Kochała to, tak bardzo, że wypisała się ze szpitala i ze złamaną nogą, nosem i żebrem (nie wspominając bólu dupy) ruszyła do lasu, gdzie czekali już na nią jej stali klienci. 
       Gdy była już w lesie przyjęła pierwszego klienta, później drugiego, trzeciego itd. Każdemu zrobiła laskę. Na nic więcej nie miała siły. Jej zarobki z tego dnia, nie zadowoliły jej. Pragnęła więcej. Planowała przeniesienie się do lasów, w których grasowały tylko elitarne dziwki. 


piątek, 4 września 2015

Prolog

 Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, tzn. niedawno w parku na Zatorzu, żyła sobie piękna, czarnowłosa dziewczyna o imieniu Natalia. Pewnego razu, jej matka Svietuana kupiła jej w lumpeksie biały płaszczyk, który ważył niecałe 0,5 kg. Natalii bardzo spodobał się prezent, ponieważ od zawsze lubiła białe rzeczy, szczególnie na swojej twarzy. Ach tak, zapomniałam wspomnieć... Natalia od kilku lat pracuje jako prostytutka w pobliskich lasach. Jest to jedno z jej ulubionych zajęć. Jak dotąd nikomu nie pochwaliła się swoim zawodem. Nikomu prócz swoich najlepszych kolegów : Julkowi i Patrykowi. Mieszkała niedaleko miasta Murong. Była bardzo szczęśliwa, dopóki nie trafiła na klienta swojej koleżanki po fachu - Florentyny...

 Nie kopiować, chociaż i tak by nikt nie chciał.

Witamy!

Przed przeczytaniem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż te głupoty niewłaściwie interpretowane mogą zagrozić twojemu życiu lub zdrowiu psychicznemu.

 Przede wszystkim witamy na naszym nowym blogu "Biały Płaszczyk". Opisane tu będą przygody Natalki Putin, jej przyjaciół i wrogów. Na prawdę, jeśli macie słabą psychę, nie czytajcie. Nasz mózgozjeb może się wam udzielić. Założyłyśmy tego bloga specjalnie dla naszych koleżanek - Nati i Ogóra. (Nie pytajcie) Blog powstał głównie na żarty i z nudów, ale mam nadzieje że czytając to trochę się pośmiejecie i na waszym czole wyląduje chociaż kilka Faceplamów ;P (Szczerze to życzę wam, żeby się tylko na kilku skończyło). Rozdziały piszemy razem (ja i Petty P.), czasem będę dodawać ja, czasem ona. Chciałabym też wypisać kilka osób, które stanowią dla nas inspirację. (Oczywiście pod pseudonimami, bo nikt nie chciałby być powiązany z tym blogiem xD) :
 - Ogór, na twój wzór w opowiadaniu pojawi się pewna postać,
-Łodyga Wetknięta W Skurwygówno (nw jak się to pisze XD), za niektóre teksty tutaj użyte,
-Jakiś Tam Gościu Co dodał to na fb (wszyscy wiedzą o co chodzi XD)

 I przede wszystkim Natce, za największą inspirację. To tylko dzięki Tobie powstał ten blog.

 Jakże ja się rozpisałam! W takim razie kończę. Powitanie piszę w imieniu moim i Petty. To by było na tyle. Dziękuję, dobranoc.
                                                                                                         Rejbelek i Petty P.